|
||||||||||||||||
|
|
|
Pył rujnuje gospodarkęPył wydobywający się z islandzkiego wulkanu sieje prawdziwe spustoszenie w gospodarce Europy. Odwoływane loty są nie tylko zmorą pasażerów, którzy w nadziei czekają na lotniskach, ale przede wszystkim są przyczyną ogromnych strat finansowych. Dzienne straty z powodu odwołanych lotów wynoszą 200 mln dolarów, w przypadku gdy sytuacja szybko nie powróci do normy mogą wynosić nawet 300mln. Linie lotnicze są w bardzo nieciekawej sytuacji, bo oprócz gigantycznych strat spowodowanych bezpośrednio przez odwołane loty, unijne prawo nakazuje im również pokryć koszty związane ze zagwarantowaniem podróżnym noclegu, jedzenia i napojów. Wiele linii lotniczych może nie poradzić sobie z tą sytuacją, przez co będą zmuszone do ogłoszenia bankructwa. Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) jest przeciwne podejmowanym pochopnie decyzjom kolejnych Państw odnośnie zamykania przez nie przestrzeni powietrznej, bez uprzedniej konsultacji z IATA. Tak nieprzemyślane decyzje doprowadzą bowiem do utraty płynności finansowej, szczególnie w przypadku niewielkich przewoźników. Niestety Polska gospodarka również odczuwa negatywne skutki wstrzymania ruchu powietrznego. Wiele biur podróży jest zmuszona odwołać najbliższe imprezy turystyczne. Turyści, którym udało się wylecieć wylecieć z Polski na wymarzone wakacje, czekają teraz możliwość powrotu do kraju. W dniu dzisiejszym całe polskie niebo jest znowu zamknięte dla wszystkich samolotów pasażerskich do odwołania. Ciekawą rzeczą jest to, że zamachy z 11 września 2011 na WTC nie przyniosły tak wielkich strat ekonomicznych w branży lotniczej jak obecnie. wyświetleń: 860 zamieszczono: 2010-04-20 13:13 Autor: Katarzyna Talaga |